Dywizjon 303 upamiętniony w rocznicę śmierci Jana Daszewskiego

138
Joanna Meeson, Anita Meeson-Kielanowska, Aleksander Wróbel, Antoni Daszewski, Jacek Samojłowicz Fot. Bogumiła Kuryło
odszkodowanie za odwołany lot

Jan Daszewski – pilot myśliwski słynnego Dywizjonu 303 urodził się 5 kwietnia 1916 w Kijowie, zginął 4 kwietnia 1942 nad kanałem La Manche. Zamieszkała obecnie w Anglii rodzina, z okazji 101 rocznicy urodzin oraz 75 rocznicy śmierci, zorganizowała rocznicową mszę świętą w kościele pod wezwaniem świętego Andrzeja Boboli na Hammersmith w Londynie. Spotkanie z przyjaciółmi, gośćmi oficjalnymi i VIP-ami było okazją do wspomnień o całym dywizjonie, ale szczególnie o bohaterze wspominanym na uroczystości.

Jan Daszewski ze względu na swój wzrost zyskał przydomek „Długi Joe”. W domu rodzinnym nazywano go jego drugim imieniem Kazio/Kazik, stąd w niektórych materiałach figuruje jako Kazimierz Daszewski, choć w metryce był jeszcze i Antonim.

Kapitan Jan Kazimierz Antoni Daszewski miał ciemne włosy, niebieskie oczy i dziecinny, promieniujący uśmiech. Na zachowanych prywatnych zdjęciach zawsze jest uśmiechnięty. Miał poczucie humoru Był wysoki i przystojny. Dobrze strzelał i uprawiał sport. Pochodząc z rodziny ziemiańskiej posiadł dobre maniery. Mówił płynnie po francusku. Był wyjątkowo odważny i bardzo lubiany oraz ceniony przez swoich kolegów i przełożonych. Lubił dobre zabawy, ale z umiarem. Był zawzięty, wytrwały oraz szalenie nieustraszony – wspomina Antoni A. W. Daszewski – mieszkający w Anglii krewny Jana Daszewskiego.

Kariera Jana Daszewskiego zaczęła się w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, gdzie uczył się w latach 1936 – 1938. Po promocji na stopień podchorążego uzyskał przydział 1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego w Warszawie.

W kampanii wrześniowej 1939 walczył w składzie Brygady Pościgowej, operującej z lotniska w Zielonce. Do dyspozycji było – sześć samolotów PZL P.11c i cztery PZL P.11a. Już 1 września 1939 Daszewski zestrzelił samodzielnie pierwszy niemiecki samolot bombowy nurkujący – Junkersa Ju 87B oraz wspólnie z eskandrą zniszczył Dorniera Do-17.

Przedostał się przez Rumunię do Francji. Tam szkolił się do końca kwietnia 1940 roku. W kampanii francuskiej, w kluczu myśliwskim (II Klucz Kominowy „Op” – ELD/Romorantin) kpt. Pil. Tadeusza Opulskiego, bronił bazy lotniczej EAA-301. Na samolocie Morane 406 wykonał 30 bojowych lotów. Po skapitulowaniu Francji ewakuował się do Wielkiej Brytanii.

2 sierpnia 1940 otrzymał przydział do utworzonego w Northolt pod Londynem 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki. 7 września tego roku podczas walk powietrznych zestrzelił niemieckiego bombowca Dorniera Do-215. Tego dnia Jan Daszewski także sam został trafiony serią z Messerschmitta bf-109. Ratował się skokiem na spadochronie, ale i tak trafił do szpitala. W tym momencie jego udział w bitwie o Brytanię był już zakończony. Do długiej rekonwalescencji powrócił do latania w listopadzie 1941. Został dowódcą eskadry „B” Dywizjonu 303.

4 kwietnia 1942 roku wraz z polskimi dywizjonami 316 oraz 317 Daszewski eskortował bombowce lecące nad okupowaną Francję. Wtedy wdał się w walkę powietrzną z niemieckimi myśliwcami. Został zestrzelony, a jego samolot spadł do kanału La Manche. Ciała Jana Daszewskiego nigdy nie odnaleziono.

Firma w Anglii