Walka o przywództwo w Partii Pracy w cieniu Brexitu

9
odszkodowanie za odwołany lot

Owen Smith, kandydat na przewodniczącego Partii Pracy, przyrzekł, że jeżeli to on stanie na czele opozycji, nie pozwoli, aby partia zagłosowała za uruchomieniem „Artykułu 50” Traktatu Lizbońskiego, co rozpoczęłoby faktyczny Brexit.

Polityk swoje sprzeczne z wynikiem referendum zamiary argumentuje tym, że Brytyjczycy byli oszukani przez kampanię zwolenników opuszczenia Unii Europejskiej oraz że obywatele mają prawo wyrazić swoje zdanie o „kolizyjnym procesie opuszczania Unii przez Wielką Brytanię pod rządami Torysów”.

Ponadto atakuje premier Theresę May, że dla niej „Brexit is Brexit”, nie zważając na jego konsekwencje dla praw pracowniczych, otwarcie NHS (publicznej służby zdrowia) na zagraniczną konkurencję, utrudnienie wymiany handlowej z sąsiadami i niszczenie brytyjskiej gospodarki. Dodał, że jest „żarliwie pro-europejski” i będzie walczył za wszelką cenę o utrzymanie Wielkiej Brytanii w Unii, zachęcał do tego także drugiego kandydata na przewodnictwo Laburzystom, Jeremiego Cobryna.

„Pod moimi rządami, Partia Pracy nie da Torysom wolnej ręki. Będziemy głosować w Parlamencie za zablokowaniem wszelkich możliwości uruchomienia Artykułu 50. dopóki Theresa May nie rozpisze drugiego referendum lub ogólnokrajowych wyborów, czy nie wycofa się ze wszystkiego, co prowadzi do opuszczenia UE. Mam nadzieję, że Jeremy wesprze mnie w tym przedsięwzięciu.”

Oczekuje się, że Premier May uruchomi Artykuł 50. na początku roku 2017, choć pomimo już wykonanej ekspertyzy prawnej, która wykazała możliwość przeprowadzenia procedury Brexitu zgodnie z Artykułem 50., pojawiły się wątpliwości, czy rządowe departamenty handlu międzynarodowego będą już wtedy gotowe. Jeżeli nie będą, proces się opóźni.

Czy plan Smitha ma szanse powodzenia? Eksperci wskazują, że tak. Artykuł 50. jeszcze nigdy nie został wdrożony i stanowi, że „państwo członkowskie może podjąć decyzję o opuszczeniu wspólnoty zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi”. Renomowany prawnik, David Allen Green zwraca uwagę, że „zgodność z wymogami konstytucyjnymi” może oznaczać zarówno wynik referendum, jak i głosowanie w parlamencie. Ponadto, zdaniem prawnika, im dłużej trwa przygotowywanie się do wdrożenia procedury Artykułu 50., tym wzrasta prawdopodobieństwo, że Brexit nie dokona się w ogóle:

To dlatego, że im dłuższa zwłoka, tym bardziej prawdopodobne będzie to, że wystąpią wydarzenia uniemożliwiające lub znajdą się wymówki.

Wyjaśnił, że Theresa May prawdopodobnie będzie musiała szukać aprobaty parlamentu zanim przedłoży ostateczną decyzję o Brexicie, a skoro Partia Pracy jej nie wyrazi, to będzie miała słaby mandat do tego, bo będzie dysponowała jedynie minimalną większością.

Geoffrey Robertson, który był radcą w wielu przełomowych spraw konstytucyjnych, podziela tę tezę.

Mówi się, że Brexit dokona się teraz zgodnie z Artykułem 50. poprzez wysłanie pisma do Brukseli. To błędne myślenie. Najbardziej fundamentalny konstytucyjny wymóg to poparcie parlamentu”

Jak widać, sprawa Brexitu nie jest do końca przesądzona i zapowiada się ostry spór polityczny i prawny na ten temat. Zgodność procedur z konstytucją będzie rozstrzygnąć tym trudniej, że Wielka Brytania… nie ma jednolitej konstytucji; przepisy konstytucji są spisane w wielu odrębnych aktach prawnych, a także częściowo wyłącznie zwyczajowe.

Firma w Anglii