Aligator w Walt Disney World zabił dwuletnie dziecko

934

Znaleziono ciało dwulatka, którego we wtorek w Walt Disney World wciągnął do wody aligator. Według ustaleń lokalnej policji chłopiec został najprawdopodobniej utopiony przez zwierzę.

W Orlando, w amerykańskim stanie Floryda, aligator wciągnął dziecko do wody na oczach jego rodziny. Ojciec podjął próbę wyrwania syna zwierzęciu, ale nie udało mu się to i został ranny. Później w godzinach nocnych media podały wiadomość o odnalezieniu ciała dwulatka.

Do zdarzenia doszło na plaży przy Grand Floridian Resort we wtorek około godziny 21.30 czasu lokalnego.

Police are still searching (above) for the missing two-year-old, whose dad tried to wrestle the gator off him last night

Jerry Demings, szeryf hrabstwa Orange, przekazał mediom, że dwulatek, którego porwał aligator, przyjechał wraz z rodzicami i dwójką rodzeństwa z Nebraski na dwa tygodnie. W momencie ataku drapieżnika, rodzina odpoczywała na plaży, a dwulatek bawił się na płyciźnie.

Poszukiwania trwały ponad 15 godzin, ciało chłopca zostało odnalezione blisko miejsca, w którym doszło do tragedii. Na ciele nie było widocznych żadnych poważnych obrażeń, co oznacza, że najprawdopodobniej został on utopiony przez zwierzę. Jednak w celu dokładnego zbadania powodu śmierci dziecka zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

W akcji brało udział ponad 50 osób, w tym specjaliści z pobliskich rezerwatów przyrody. W ramach akcji zabito pięć gadów, prawdopodobnie wśród nich znajdował się osobnik, który utopił chłopca.

Wszyscy pracownicy i turyści odwiedzający Disneyland są wstrząśnięci tym wydarzeniem. Myślami jesteśmy przy rodzinie – mówił Demings.

Według świadków aligator mierzył od 1,2 do 2 metrów długości.

Disney's Grand Floridian Resort & Spa in Orlando, Florida, USA

Ten atak nie był jedynym z udziałem aligatora, jaki miał miejsce w ostatnim czasie, dwa miesiące wcześniej brytyjska rodzina odpoczywająca na pobliskiej plaży przy resorcie Polynesian Village została przepędzona z plaży przez aligatora.

Carl i Karen Davies siedzieli na plaży z dwójką małych dzieci i czekali na rozpoczęcie nocnego pokazu sztucznych ogni w pobliskim Magic Kingdom, gdy ich ośmioletnia córka usłyszała odgłos podobny do tego, który wydaje skuter wodny. Chwilę później, w tym samym momencie, ujrzeli przed sobą ogromny, ciemny kształt wyłaniający się z laguny. Następnie, jak kanadyjska rodzina siedząca na lewo od nich krzyknęła: “Alligator!”.

Florida

W panice 37-letnia Karen i 34-letni Carl uciekli z dala od wody razem z 10 letnim synem i córką, która była zalana łzami. Szczęśliwe rodzina nie doznała żadnych obrażeń, ale ich córka była tak przerażona z powodu incydentu, że nie chciała pójść na plażę przez resztę ich dwutygodniowego urlopu. Według ustaleń świadków aligator miał 4 metry.

Carl Davies przekazał Mirror Online, że na plaży znajdowały się znaki informujące o zakazie kąpieli, ale nie o obecności aligatorów. Parę dni później na polu golfowym rodzina Davies’ów zobaczyła kolejnego, znacznie mniejszego gada, tym razem z dalszej odległości.

Według Jerry’ego Demings’ a firma Disney posiada system radzenia sobie z drapieżnikami i sumiennie pracuje, aby zapewnić, że ich goście nie są nadmiernie narażeni na zagrożenia ze strony gadów.