Mężczyzna, który handlował dopalaczami, został zwolniony z aresztu za kaucją

94

20-latek z Katowic postawiony przed sądem usłyszał trzy zarzuty. Jednym z nich było posiadanie i sprzedaż środków odurzających. Mężczyzna przyznał się do winy, a mimo to sąd nie zastosował wobec niego aresztu tymczasowego. Prokuratura będzie się odwoływać od wyroku, 20-latkowi grozi do 10 lat więzienia.

W ostatnich dniach na Śląsku dopalaczami zatruło się już 317 osób. Podejrzany mężczyzna sprzedał dopalacze nawet kilkudziesięciu osobom. Tymczasem wyszedł na wolność po zapłaceniu 10 tysięcy złotych kaucji, mimo że przyznał się do winy. Ma tylko zakaz opuszczania kraju.

Katowicki Sąd Rejonowy uzasadnia swoją decyzję ostatnią nowelizacją Kodeksu Karnego, oprotestowaną w Sejmie przez PiS, a podpisaną przez prezydenta Komorowskiego. Nowe przepisy stanowią, że do tymczasowego aresztowania konieczne jest wykazanie okoliczności, z których wynika, że sprawca będzie utrudniał postępowanie karne lub ponownie popełni nowe, ciężkie przestępstwo.

W przeciągu kilku ostatnich dni w województwie śląskim zarejestrowano 317 zatruć dopalaczami. Wśród zarejestrowanych od zeszłego czwartku do środy rano zatruć najwięcej było na obszarze działania dysponenta Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, aż 242. Na obszarze częstochowskim zarejestrowano ich 38, na sosnowieckim – 34, a w bielskim – 3.