Niespokojnie w przygranicznym Calais

20

We francuskim portowym mieście Calais, z którego wypływają promy do brytyjskiego Dover oraz prowadzi tunel drogowy do Wielkiej Brytanii, powstało koczowisko imigrantów, którzy próbują przedostać się na terytorium Zjednoczonego Królestwa.

Od kilku miesięcy słychać doniesienia o coraz większej liczbie imigrantów z bliskiego wschodu próbujących przekroczyć Kanał La Manche w nielegalny sposób, np. wdzierając się na pokłady ciężarówek oczekujących przekroczenia granicy. Z miesiąca na miesiąc liczba mieszkańców miasteczka namiotowego rośnie i, jak donosi www.express.co.uk, osiągnęła 9,000 i podwoiła się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Imigranci próbują przedostać się do Wielkiej Brytanii z powodów ekonomicznych, ale są zatrzymywani przed odprawą graniczną i nie są w stanie przekroczyć granicy legalnie. Mimo to, próbują innych metod przekroczenia granicy francusko-brytyjskiej, m.in zatrzymując przejeżdżające samochody ciężarowe, otwierając naczepy i ukrywając się na nich. Kierowcy są niezadowoleni z tego powodu, ponieważ po stronie brytyjskiej w przypadku wykrycia ludzi nielegalnie przewiezionych przez granicę, karani są mandatami. Sami imigranci w Calais rzucają różnymi przedmiotami w przejeżdżające samochody i grożą kierowcom.

W ostatnich dniach migranci znaleźli nową metodę szantażowania przewoźników, po blokowaniu portu i spontanicznym wskakiwaniu na naczepy pojazdów, teraz w zorganizowany sposób blokują drogę, stając w poprzek niej i całkowicie uniemożliwiając przejazd dopóki nie zostaną spełnione ich żądania.

Miasteczko jest źródłem niepokojów nie tylko zewnętrznych, ale i wewnętrznych. Kilka dni temu kilkanaście osób zginęło w starciu pomiędzy Afgańczykami, a osobami pochodzenia północnoafrykańskiego. Ponadto, warunki sanitarne panujące w koczowisku mogą być źródłem epidemii.

Nieznana jest tożsamość osób przebywających w Calais, niemożliwa jest kontrola, ani weryfikacja tych osób.

Mer Calais już od wielu miesięcy apeluje o przywrócenie porządku w tej przygranicznej miejscowości, choćby za pomocą wojska (we Francji od dnia zamachu w Paryżu 13 listopada 2015r. trwa “Stan wyjątkowy”), jednak spotyka się z ciągłą odmową. Nieznana jest tożsamość osób przebywających w Calais, niemożliwa jest kontrola ani weryfikacja tych osób. Podobny apel wystosowali brytyjscy kierowcy, którzy przejeżdżając przez Calais narażają się na ogromne niebezpieczeństwo.

Imigranci prawdopodobnie przybywają z terenów Syrii, która pochłonięta jest wojną oraz innych państw arabskich Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Fala imigracji trwa od połowy zeszłego roku, gdy setki tysięcy ludzi na prowizorycznych statkach i pontonach przepłynęło Morze Śródziemne i dostało się na teren Unii Europejskiej, zmierzając dalej przez kolejne państwa Europy w stronę Niemiec.