Pizza Hut dała popis umiejętności kulinarnych. Para znalazła żywego karalucha w pizzy na wynos…

640

Chay Watts (l. 27) oraz jego dziewczyna Cara Powell (l. 25) zamówili posiłek w lokalnym oddziale Pizza Hut w Yiewsley, w zachodnim Londynie, we wtorek wieczorem. Para otworzyła pudełko z pizzą i znalazła żywego karalucha, który spokojnie siedział przyczepiony do kawałka ananasa.

Właściwie odkryli go dopiero po kilku kawałkach pizzy. Chay sięgał po kolejny kawałek, a gdy jego oczom ukazał się karaluch myślał, że zwymiotuje. Mężczyzna po chwili zdumienia wyciągnął karalucha kawałkiem plastiku, stworzenie nadal się ruszało.

Para natychmiast zadzwoniła do Pizza Hut, ale personel nie wydał się tym faktem przejęty i nie zaproponował zwrotu pieniędzy. Chay powiedział: „Dziewczyna z obsługi powiedziała, że najlepsze co mogą dla nas zrobić to wysłać kolejną pizzę. Ale my nie chcieliśmy takiej rekompensaty.”

Chay i Cara twierdzą, że ich czteroletni syn rozchorował się po zjedzeniu odrobiny tej pizzy. Po nagłośnieniu sprawy Pizza Hut postanowiła im zwrócić wydane pieniądze. Rzecznik sieci powiedział: „Zdrowie i bezpieczeństwo klientów jest sprawą priorytetową dla sieci Pizza Hut. Wszystkie placówki są zobowiązane do utrzymywania porządku, ten oddział ma pięć gwiazdek, jeżeli chodzi o higienę. Po zgłoszeniu wysłaliśmy na miejsce niezależnego inspektora, który nie stwierdził żadnych zaniedbań, ani obecności jakichkolwiek karaluchów. Jestem przekonany, że to odosobniony przypadek i nasi klienci nie mają się czego obawiać.”