Polaków w UK można spotkać praktycznie wszędzie. Ilu z nas wyemigrowało z Polski? Jak prezentujemy się na tle innych narodowości? Dane statystyczne potwierdzają, że ze Zjednoczonego Królestwa uczyniliśmy drugą ojczyznę.

Całokształt emigracji

Według raportu opublikowanego przez polski Główny Urząd Statystyczny (GUS) do końca 2012 roku w sumie poza granicami Polski pracowało 2,1 mln Polaków. Aż 1,8 mln zostało na starym kontynencie, pozostałe 300 tys. rozproszyło się po świecie. Mówimy tutaj nie o stałej Polonii takiej jak w Chicago, lecz o rodakach, którzy wyruszyli w celach zarobkowych z zamiarem powrotu. Oznacza to, że 70% wzrost tzw. emigracji czasowej powoli zbliża się do poziomu z 2007r. (2,27 mln). Przy założeniu, że w Polsce żyje ok.38 mln ludzi 5% z nich pracowało lub pracuje za granicą.

Wieka Brytania gości 630 tys. naszych obywateli, w tym 118 tys. w Irlandii. Dla porównania w tym samym czasie w Niemczech pracuje ok. pół miliona rodaków.

Kto emigruje

Niestety główną siłę emigracji stanowią osoby młode, w wieku produktywnym. 44% z nich, to osoby w wieku 18-24 lata, kolejne 726 tys. są to osoby w wieku 25-34 lata. Najczęściej są to przedsiębiorczy i pracowici pracownicy. Wyjeżdżają, bo w kraju nie widzą dla siebie przyszłości.

Dlaczego?

Powoli odchodzimy już od stereotypu typowej pogoni za pieniądzem, owszem, wciąż jest to dla nas najważniejszy argument, ale pojawiają się także inne przesłanki. Według danych Millward Brown tylko 17 na 100 Polaków nie myśli o emigracji. Zatem nie jest to już domena tylko ludzi zdesperowanych, “może na zachodzie mi się uda”. Po pierwszej fali, myślą i emigrują osoby wykształcone, ze znajomością języka bądź jej brakiem, z miast i wsi. Budowlańcy, fryzjerzy, lekarze, inżynierowie. Nie ma już reguły.

Przyciąga nas chęć stabilizacji, fakt, że jesteśmy wynagradzani stosownie do wykonanej pracy. Coraz częściej jako argument podawana jest także wyższa, niż w innych krajach, kultura zawodowa. Zdarza się, że jako priorytet podajemy potrzebę usamodzielnienia się. W Kraju aż 44 % Polaków w wieku 25-34 mieszka z rodzicami. Stanowi to jeden z największych odsetków w Europie. Dla porównania w Niemczech ta sama grupa mieszka z rodzicami w 14% przypadków, a w krajach skandynawskich zaledwie 5% dzieli dom z rodziną.

Kwota wolna od podatku w Polsce ro 3071 zł. W Wielkiej Brytanii jest to 10.000 funtów. Co stanowi kolejny powód by pracować za granicą.

Polacy w Wielkiej Brytanii

Na Wyspach jest obecnie 10 razy więcej Polaków, niż 11 lat temu. Więcej jest tylko Brytyjczyków i Hindusów. ONS (brytyjski odpowiednik GUSu) szacuje, że w 2011 roku w Brytanii mieszkało 579 tys. rodaków. Zgodnie z danymi GUS rok później było nas już 630 tys.

Obecnie mówi się, już o milionie. Czy to przesada?

W 2013 roku Polki urodziły na wyspach 21,3 tys. dzieci, 4 rok z rzędu, będąc liderkami w tej dziedzinie. Drugie miejsce zajęły Pakistanki-18,6 tys i Hinduski- 14 tys. Jest się czym pochwalić! Ponadto uważa się, że oficjalne dane mogą być zaniżone nawet o 25% ponieważ, część z nas nie wzięła udziału w spisie. Wynika to z niechęci do współpracy z badającymi lub braku poczucia takiego obowiązku. Podobno czasem wynajmujący wprost zabraniali udziału w spisie, by nie ujawnić faktycznej liczby najemców. W rzeczywistości dane te znajdują odbicie np. w fakcie, iż w samym tylko Londynie jest ponad 100 polskich sklepów. Na dodatek Tesco, jak i osiedlowe sklepiki, coraz częściej posiadają półkę z rodzimymi produktami.

Polski jest obecnie drugim, po angielskim, najpopularniejszym językiem Zjednoczonego Królestwa. Wyprzedziliśmy nawet pendżabski i urdu (języki półwyspu indyjskiego).

Stanowimy zatem potężną siłę wśród 7,5 milionowej rzeszy emigrantów. Co ciekawe odsetek rodowitych Brytyjczyków w samym Londynie spadł do zaledwie 45 %. Czyżby młodzi wyspiarze emigrowali gdzieś indziej?

Jak ocenić emigrację?

Średnio rocznie wyjeżdża 200-250 tys. ludzi. W tym samym czasie wraca ok. 100-150tys. polskich obywateli. Liczba wyjeżdżających wzrasta, w prawdzie nie tak drastycznie jak w latach 2004-2007, lecz wciąż widocznie.

Za emigracją przemawia fakt, że na rodzimym rynku pracy konkuruje o 2 mln. mniej obywateli. Czy to pocieszenie? Chyba tak, gdyż 5% wzrost bezrobocia nie byłby nikomu na rękę.

Ponadto wiele osób w dalszym ciągu wysyła pieniądze do Polski lub inwestuje zarobki w kraju, napędza to gospodarkę.

Liczba urodzeń za granicą jest szacowana na wyższą, niż krajowa. W obliczu kryzysu demograficznego nie jest to dobre zjawisko, gdyż dzieci silnie asymilują się z przybrana ojczyzną, utrudniając rodzicom decyzję o powrocie. Kto zarobi na emerytury tych, którzy nie wyjechali?

Za granicą widzi się nas jako pracowitych, oddanych i kreatywnych. Powoli udaje nam się też zwalczyć stereotyp Polaka- złodzieja. W 2009 roku aresztowano 546 osób polskiego pochodzenia. W 2010 roku było to 789, a w 2011 r tylko 517. W kolejnych latach liczba ta systematycznie spada. Ponadto badacze z London School of Economics dowiedli, że w obszarze zamieszkania emigrantów z Europy Wschodniej, w tym Polaków, spadła liczba włamań, kradzieży i aktów wandalizmu.

Co dalej?

Większość wyjechała z prostym planem: zarobię X funtów przez Y miesięcy i wracam. Zadałem 2 pytania wśród znajomych: Na jak długo przyjechałeś? Ile tu już jesteś? W większości przypadków pada odpowiedź: przyjechałem na wakacje, bądź na rok. Jestem tu już: 3 lata, 10 lat, 5 lat, 14 lat itd.

Praca w Polsce nie jest już jedyną opcją. Możemy zacząć w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Niemczech. Według danych GUS po pierwszej fali emigracji w 2004 roku, będącej następstwem wstąpienia Polski do UE, jesteśmy świadkami kolejnej wielkiej migracji.

Niedawno miałem okazję porozmawiać z sympatycznym Irlandczykiem. Twierdził on, że podczas, gdy Irlandia ma ok 4 mln mieszkańców, w USA 60 mln ludzi deklaruje irlandzkie pochodzenie. Czy czeka to i nasz naród?

Minęły już czasy kiedy wyjeżdżając na sezon do pracy do Niemiec jedliśmy suchy chleb, by tylko przywieźć do kraju jak najwięcej. Coraz częściej małe kalkulatorki w naszych głowach zamieniające funty na złotówki przestają działać, a my to co zarobimy, wydajemy. Przestaliśmy myśleć o powrocie, coraz częściej planując ułożenie sobie życia poza ojczyzną. Według przewidywań do 2020r. Z Polski wyemigruje w sumie 3 mln. ludzi. Którzy z nich zasilą Polonię, a którzy wrócą do kraju?