USA: Chciała złapać postać z gry na androida, a znalazła ciało

390

Nastolatka, która próbowała znaleźć wirtualną postać z gry Pokemon Go na smartphone, zamiast tego znalazła martwe ciało pływające w rzece w pobliżu jej domu.

Shayla Wiggins mieszkająca w Riverton, Wyoming, korzysta z aplikacji Pokemon Go, w której gracze ścigają animowane postacie w realnym świecie. Mogą je zobaczyć przez kamerę swojego smartfona.

Gra została niedawno wydana w USA, ale nie jest jeszcze oficjalnie dostępna w Wielkiej Brytanii, czy Polsce.

W rozmowie z KTVQ, 19-latka powiedziała, że pokemony są w całym Riverton i starała się złapać takiego, który występuje w zbiornikach wodnych. Dlatego przeszła przez płot do pobliskiej rzeki.

“Szłam wzdłuż brzegu w kierunku mostu, kiedy zobaczyłam coś w wodzie”- powiedział pani Wiggins -“Musiałam drugi raz rzucić na to okiem, żeby zdać sobie sprawę, że jest to ciało.”

Dziewczyna podała mediom, że ciało należało prawdopodobnie do mężczyzny ubranego na czarno i pływało blisko brzegu.

Służby mundurowe, które zjawiły się później na miejsce przekazali jej, że ciało mogło być w wodzie nie dłużej niż 24 godziny.

Ten incydent był dla nastolatki przerażającym przeżyciem. “Byłam bardzo przestraszona i płakałam przez chwilę,” wyznała pani Wiggins.

Policja w Wyoming nie wydała żadnych dalszych informacji na temat znalezionego ciała.

Pokemon GO ukazał się w Stanach Zjednoczonych w dniu 7 lipca i spowodował awarię serwerów ze względu na ogromne zapotrzebowanie użytkowników sieci.

Aplikacja podaje użytkownikom jak daleko poszukiwany pokemon może się znajdować. W sieci pojawiło się wiele informacji od graczy o urazach jakie doznali, przez nie odrywanie oczu od ekranu telefonów. Inni użytkownicy chwalili się ilością kilometrów jakie musieli przejść dzięki aplikacji. Część z nich bardzo niechętnie spędzała czas na powietrzu.

Policja w Australii, gdzie gra już się ukazała, zostali zmuszeni do wydania oficjalnego oświadczenia w piątek, na temat gry, ponieważ gracze cały czas próbowali dostać się do komisariatu w Darwin, aby schwytać postać Sandshrew, który podobno znajduje się w środku.

“Chociaż komisariat w Darwin może wyświetlać się jako pokestop, proszę pamiętać, że w rzeczywistości nie trzeba wejść do środka, aby uzyskać pokeballs” – napisał rzecznik policji na Facebooku.

Od premiery Pokemon Go, akcje producenta, Nintendo wzrosły o 10 procent.