Służby ratunkowe wciąż poszukują oznak życia w rumowisku elektrowni w Didcot w południowym Oxfordshire.

Jedna osoba zginęła i pięć trafiło do szpitala, po tym jak, część budynku elektrowni A zawaliła się we wtorek około godziny 16:00 czasu lokalnego, w trakcie prac rozbiórkowych. Kolejne 50 osób potrzebowało opieki medycznej z powodu nawdychania się dużej ilości pyłu.

Asystent Komendanta Straży Pożarnej w Oxforshire, Simon Furlong przekazał reporterom:

“Pozostała część budynku nie jest bezpieczna, utrudnia nam poszukiwania. Jest to bardzo trudna sytuacja z bardzo niestabilną konstrukcją. Bezpieczeństwo służb ratowniczych musi pozostać naszym priorytetem, jednak zdajemy sobie sprawę jak ciężko musiało być rodzinom, czekającym na wieści o ukochanych osobach zeszłej nocy. Bardzo współczujemy im i rodzinie osoby, która wczoraj zginęła.”

 

Żródło: dailymail.co.uk

Według Zastępcy Komendanta Straży Pożarnej Nathana Travisa, trudno jest w tym momencie stwierdzić jakie są szanse na odnalezienie zaginionych.

Najprawdopodobniej poszukiwania będą kontynuowane dzisiaj w nocy i przez parę kolejnych dni.

Elektrownia Didcot A została otworzona w 1970 roku. Na początku do wytwarzania prądu używała węgla, jednak później została przystosowana do pozyskiwania energii także z gazów naturalnych. Przestała generować energię w marcu 2013 roku, a 16 miesięcy później setki osób przyszły, by zobaczyć jak zostają wysadzone w powietrze wieże chłodnicze, po tym jak dominowały w panoramie miasta przez ponad cztery dekady.